RSS
 

Między małością a nieskończonością: w ciasnej i ciemnej bramie Wcielenia

08 sie

2017_08_Chrystus_AjnfartMalarskie wizje w śląskim ajnfarcie – z lewej: „Chrystus i samarytanka” (Jacek Malczewski), „Zmartwychwstanie” (Szymon Czechowicz), ; z prawej:  ”Ustawienie Krzyża” (Rubens) i ”Opłakiwanie Jezusa” (Pietro Cortona). Po środku: „Chrystus przed Piłatem” Malczewskiego.

Dlaczego tak istotny jest w chrześcijaństwie paradygmat inkarnacji Boga w Jezusie Chrystusie, a także głoszenie śmierci krzyżowej i zmartwychwstania? Komuś z boku zdawać by się mogło, że chodzi tu jedynie o jakieś kwestie teoretyczne, czy wręcz spekulacje z dziedziny teologii, które z życiem codziennym niewiele mają wspólnego. A przecież gdy się nad tym głębiej pochylić, wyłaniają się przed nami treści uniwersalne, wykraczające poza schematy religijne i poza wszelką kulturę. Dopiero wchodząc w ich właściwe rozumienie stajemy wobec Prawdy, która zapiera dech w piersiach, bo stanowi o totalnym przewartościowaniu całego myślenia.

Pełne objawienie w Chrystusie jest dla świata jednoznacznym drogowskazem, gdzie mamy poszukiwać Boga. Nie w abstrakcyjnych dysputach, nie w kosmicznych zaświatach, nie w ozłacanych tronach – ale właśnie w drugim człowieku i w samym sobie. Nie chodzi tu bynajmniej o ubóstwienie człowieka, ale o wejście w przestrzeń paradoksu, w którym nicość spotyka się z Absolutem, materia z duchem, czas z bezczasem. Prawdziwe spotkanie z żywą Osobą – tylko na tym realnym poziomie dotykamy rzeczywistości, która wyprowadza nas z niewoli Egiptu – ze zwierzęcej natury połączonej z upadłym duchem świadomości zła.

Dlaczego na tej płaszczyźnie niemożliwy się zdaje jakikolwiek dialog z islamem? (piszę celowo „z islamem”, choć dobrze wiem, że dialog można prowadzić z człowiekiem, nie z religią czy systemem – chodzi tu jednak nie o rozmowę z muzułmaninem, ale o utopijną próbę uzgodnienia pewnych wartości, które stoją na dwóch przeciwnych biegunach). W islamie Bóg jest hegemonem, niszczącym wszystko co od niego odległe i słabe. W Chrystusie zaś to, co słabe, nabiera duchowej mocy. Tam liczy się tron i przemoc (bezwzględne podporządkowanie) – tu mamy krzyż i wyrzeczenie z pełnym nadziei wyczekiwaniem. Ale tam też cały kapitał istnienia budowany jest na fundamencie pogardy – w Chrystusie znajdziemy tylko szacunek. Dwie jakże odmienne rzeczywistości – oraz trzy fundamentalne prawdy, których islam nigdy nie przyjmie: Boże Narodzenie, Ukrzyżowanie i Zmartwychwstanie.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Aksjologia, etyka, Wiara

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz